Przeskocz do tekstu
Czy wiesz że... W 1792 roku parafia Lewin liczyła ogółem 3448 parafian.
Powrót

WZGÓRZE GRÓDEK - POCZĄTKI

Sporządzono dnia: 02.06.2006 roku

Widok z ulicy Wodnej na wzgórze Gródek.
Nad miasteczkiem wznosi się niewielkie wzgórze zwane Gródek. Niewielu dzisiejszych mieszkańców Lewina wie, że tam właśnie zaczęła się historia miasta.A na tym wzgórku został zbudowany pierwszy drewniany budynek. Nie ma dzisiaj po nim oczywiście śladu. Ale cofnijmy się w czasie o 1000 lat.
Przez te tereny przechodziła wtedy jedna z odnóg bursztynowego szlaku. Nie było ściśle wytyczonej trasy. Ale samo ukształtowanie terenu wymuszało przejazd doliną pomiędzy wzniesieniami. Państwa Czeskie i Polskie zaczynały się dopiero organizować. Wtedy to – prawdopodobnie pod koniec X wieku powstała na wzgórzu strażnica. Nie miała zadania obrony granic państwa Czeskiego, lecz ochronę szlaku handlowego. Niewielka, kilkuosobowa załoga strzegła bezpieczeństwa podróżujących tędy kupców.
Z czasem budynek strażnicy stał się dla załogi za ciasny. Nawet żołnierz ma rodzinę i musi zadbać o jakiś dom dla niej. Zaczęły więc powstawać pierwsze chaty. Potem ktoś zbudował gospodę i zajazd dla kupców. W końcu zaczęto uprawiać jakieś skrawki ziemi. W ten sposób po pewnym czasie powstała u podnóża górki osada.
Pierwsze pisemne wzmianki o osadzie Levinici pochodzą z 1217roku. Król Czeski Przemysław Otokar nadaje te ziemie na własność opactwu w Brenowie, które założyć ma nowy klasztor w Dobrużce. Wymienione są w tym dokumencie wieś Levinici oraz osada Slane. W 1340 roku Lewin jest już parafią należącą do dekanatu w Dobrużce. Do parafii należą wszystkie ziemie tzw. Czeskiego Kątka, czyli także tereny dzisiejszej Kudowy. Przez wszystkie te lata świadkiem rozwoju miasta jest stojąca na wzgórzu drewniana strażnica.
Lata 1010 – 1035 obfitują w wojny pomiędzy królami polskimi do których należał Śląsk, a czeskimi Przemyślidami. Terenem walk była bardzo często właśnie Kotlina Kłodzka. Niszczona wielokrotnie w czasie waśni granicznych i odbudowywana ponownie strażnica przestaje istnieć dopiero w 1428 roku. Pod koniec wojen husyckich siły husytów opanowały ten teren. Umocniły się na wzgórzu w Lewinie i na sąsiedniej górze Homole. Tam stała podobna, ale już murowana strażnica. Wypierani zewsząd Husyci wycofali się ostatecznie na Homole, uprzednio paląc doszczętnie Lewin wraz z kościołem i strażnicą.
Wtedy jednak Lewin miał już prawa miejskie i po rozbiciu sił husyckich szybko został odbudowany przez ocalałych mieszkańców.

Sporządził: Witold Kisza

Zaluguj
~