Przeskocz do tekstu
Czy wiesz że... W XV wieku istniał w Lewinie cech łyżkarzy. Ich łyżki wystrugane z drewna znane były nawet na dworach królewskich.
Powrót

Czeski pociąg pancerny w Lewinie?

Sporządzono dnia: 02.03.2007 roku

Już jako dziecko słyszałem powtarzane półgłosem informacje że współpraca pomiędzy ”bratnimi narodami socjalistycznymi” nie układała się tak dobrze jak podawały źródła oficjalne. Mówiło się między innymi o niewielkiej wojence Czesko- Polskiej o kotlinę kłodzką i o czeskim pociągu pancernym jadącym na Kłodzko. Jako dzieciak nie interesowałem się takimi sprawami, ale informacja ta gdzieś w pamięci mi pozostała.

Sprawa była prawdopodobna. Niejednokrotnie natknąłem się na informację że Czesi rościli pretensje do tych terenów. Po opanowaniu kotliny kłodzkiej przez armię radziecką w niektórych miastach urzędowało w pierwszych dniach trzech burmistrzów. Zgłosili się do pracy dotychczasowi burmistrze niemieccy, ale także wyznaczeni przez nowe władze przedstawiciele polscy i czescy. Warunki dyktował wtedy Stalin i czeskich funkcjonariuszy szybko odwołano.

Kilka lat temu starałem się sprawdzić w internecie te pogłoski. Znalazłem tam informacje wykluczające możliwość takiego ataku zbrojnego na terytorium Polski. Dowód był w zasadzie jeden i na dodatek pośredni. Według dostępnej nawet dzisiaj informacji, most kolejowy na rzece Metuji istniał tylko dwa tygodnie i zniszczony został przez wycofujące się oddziały niemieckie w maju 1945 roku. Sprawa przestała mnie więc interesować.

Do tematu wróciłem dopiero przy okazji badania historii wiaduktu. Próbując ustalić konkretną datę ukończenia budowy natrafiłem na książkę Przemysława Dominasa: „Koleją z Kłodzka do Kudowy Zdroju”. Autor dokładnie opisuje historię tej linni kolejowej i wszelkie związane z nią działania. Zamieszcza też historię mostu granicznego ze zdjęciami, a także opis incydentu granicznego z udziałem pociągu pancernego.

Według Pana Dominasa projekt połączenia kolejowego Kłodzko-Nachod powstał jeszcze w XIX wieku. Nie został zrealizowany, bo przeszkodziła I wojna światowa, a potem zabrakło pieniędzy. Z obu stron podciągnięto do rzeki granicznej odcinki torów, ale do 1939 roku nie wybudowano mostu. Drewniany most łącznikowy postawiono dopiero po koniec wojny siłami pracowników przymusowych. Został oddany do eksploatacji w dniu 20 kwietnia 1945 roku. Linię wykorzystano do ewakuacji wojsk niemieckich. Mostu jednak wtedy nie zniszczono.

Sprawa Czeskich roszczeń do terenu kotliny kłodzkiej jest raczej znana. Nieznane są natomiast pozadyplomatyczne działania władz obu krajów. W czerwcu 1945 roku władze Czeskie podjęły zdecydowane działania wojskowe. Jednostki Czeskie ruszyły z kierunku Międzylesia i Nachodu i wtargnęły do kotliny kłodzkiej na głębokość 10-12 kilometrów. Przybyły z Nachodu pociąg pancerny opanował stację kolejową w Lewinie. Zaalarmowana strona polska skierowała w rejon Kłodzka 27 pułk10 dywizji piechoty. Utworzony w Kłodzku sztab miał za zadanie opanowanie sytuacji i wyparcie wojsk czeskich poza granicę kraju. Rozpoczęto też energiczne działania dyplomatyczne. W ich wyniku rząd Czechosłowacji uznał działania wojskowe za samowolę i w dniu 15 czerwca wojska czeskie zostały wycofane.

Tyle mówią dzisiaj oficjalne dokumenty rządowe. Według niepotwierdzonych ustnych przekazów pociąg pancerny dotarł do stacji kolejowej w Dusznikach. Spór rozstrzygnięty zaś został przez przysłanego samolotem z Legnicy oficera radzieckiego. Rozmowa była ponoć krótka. Rosjanin wytrzaskał po gębie dowódcę czeskiego oddziału i pociąg pancerny zawrócił do Nachodu. Od tamtych wydarzeń minęło już ponad 60 lat. Prawdy o zdolnościach mediacyjnych tego „rosyjskiego rozjemcy” już raczej nie poznamy. Pozostaje nam tylko powtarzanie tego jako anegdotki z okresu wprowadzania władzy polskiej na terenie „ziem odzyskanych”.

Wracając do historii linii Kudowa-Nachod dodać trzeba że nigdy po wojnie nie uruchomiono normalnego ruchu pasażerskiego na tej trasie. Po tamtych wydarzeniach nie było jakoś po obu stronach chęci współpracy, a i most w końcu był wojenną prowizorką. Nie wiadomo kto i kiedy usunął tory łączące obydwa państwa. Most graniczny został ostatecznie zdemontowany przez jednostkę inżynieryjną z Pardubic w 1948 roku. I na tym zakończyła się historia połączenia kolejowego z Kudowy do Nachodu. Dzisiaj linia kolejowa kończy się w Kudowie Zakrze. Po łączniku granicznym i stacji Kudowa Słone pozostały jedynie wspomnienia i widoczne na niektórych odcinkach kształty nasypów.

 

Opracowałem na podstawie książki Przemysława Dominasa: „Koleją z Kłodzka do Kudowy Zdroju”.

Sporządził: Witold Kisza

Zaluguj
~